expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 4 października 2013

Life Stroy, seria I ,,Tylko raz''

Life Story, seria I ,,Tylko raz''


Bohaterowie główni:
- Louis (Lui) - 17-letni chłopak, uczeń Wschodniego Liceum
- Nicol - 14-letnia dziewczyna, uczennica Publicznego Gimnazjum
- Sava (Sav) - 15-letnia dziewczyna, siostra Louis'a, uczennica Publicznego Gimnazjum
- Daniel (Dan) - 15-letni chłopak, brat Nicol, uczeń Publicznego Gimnazjum
- Dagmara (DG) - 14-letnia uczennica Publicznego Gimnazjum
- Amber - 16-letnia dziewczyna, uczennica Wschodniego Liceum
- Kevin (Kev) - 16-letni uczeń Wschodniego Liceum, najlepszy przyjaciel Louis'a


,, Błąd?...''
                   

                   Gdy właściciel oprowadzał nas po barze zauważyłem kilka dziewczyn, dosyć krzykliwie, skąpo ubranych. Obcisłe ubrania, dosyć duże dekolty, krótkie spódnice. Okazało się, że ten bar jest nocnym klubem. (Chyba mogłem spytać, gdzie będziemy pracować.)
                  Usiedliśmy do stołu:
- Może coś do picia? - zaproponował właściciel
- Chętnie, poproszę cytrynowy raj - powiedział ojciec mojego przyjaciel
- A Ty, młody? Nic nie chcesz, a może dziewczynę? Zabawisz się - dodał dyrektor baru - Na mój koszt.
- Nie dziękuję - odpowiedziałem.
(Widzę, że tata Kev'a już tu był, skoro zna nazwy drinków). Właściciel pstryknął palcami, a po chwili zjawiła się dziewczyna o jasnej skórze, zielonych oczach i długich, blond włosach, ubrana w różową sukienkę mini i usiadła mi na kolanach. Nie ukrywam swojego zaskoczenia.
- Jak masz na imię? - spytała delikatnym głosem.
Nic nie odpowiedziałem, nawet nie spojrzałem na nią. Potrzepała mi włosy i pogłaskała po policzku. Chwyciłem jej dłoń, postawiłem i wybiegłem z budynku. Zadzwoniłem do Kevin'a:
- Hey, masz czas? - spytałem
- Cześć, jasne, gdzie zię spotkamy?
- W galerii handlowej, pod Krote.
- Ok, do zoba zaraz.
- See you - rozłączyłem się.
Dostałem sms-a od taty Kevin'a:
Młody, dam Ci 300Gw, pod warunkiem, że nic nie powiesz Kevin'owi. Jeśli mu powiesz gdzie byliśmy zwolnię Cię i nie dostaniesz nic.
(Eh, to jasne, że powiem przyjacielowi, choćby nie wiem co, wolę zawieść innych niż przyjaciela). Pobiegłem do centrum handlowego.
                     Po 10 minutach byłem już na miejscu:
- Lui, co się stało? - spytał Kevin
- Możesz mi nie uwierzyć, ale Twój ojciec teraz pracuje w nocnym klubie.
- Eh, wiem. Dlatego rodzice się rozchodzą, bo ojciec jak pracuje w takich miejscach to w pełni z nich korzysta.
- Co? Twoi rodzice się rozwodzą, a co będzie z Tobą?
- Nie zaprzątają sobie tym głów, mają to gdzieś.
- Tak nie można.
- Life is brutal.
- To może pójdziemy coś zjeść? - zaproponowałem
- Czemu nie.
Poszliśmy do najbliższego fast food'a. (Normalnie nie jadam takich rzeczy, ale Kevin lubi to, poprawia mu to humor).
- Wiesz, miałem Ci tego nie mówić, ale wolałem Ci powiedzieć tracąc przy tym pracę niż stracić przyjaciela
- To miłe, też bym tak zrobił. Mam szczęście, że mam takiego przyjaciela jak Ty, jesteś najlepszy.
                         Zamówiliśmy jedzenie i wyszliśmy, poszliśmy przejść się, pogadać.
- Sorry za ojca- powiedział Kev
- Nie przejmuj się, znajdę inny sposób żeby zarobić. Poradzę sobie.
- Pomogę Ci, sam też muszę poszukać czegoś, mam dosyć problemów rodziców, chcę coś wynająć, na razie jeszcze nie mogę mieszkania, ale pokój w hotelu tak.
-Daj spokój, możesz zamieszkać u mnie, mam duży dom, wiesz to, znajdzie się dla Ciebie miejsce. Wiesz, moich rodziców nie ma prawie w domu, Sav nie będzie miała nic na przeciw. Zaraz napiszę do nich. - wysłałem sms-y - Ok, już. - po chwili przyszły odpowiedzi - O, Sav się z tego cieszy, a rodzice się zgodzili.
- To świetnie
- Możesz się wprowadzić już dziś i na tak długo jak chcesz.
Uśmiechnął się. Poszliśmy do mnie.
- Sav, jesteś?! - krzyknąłem otwierając drzwi do domu.
- Tak! - odpowiedziała - A co chcesz?!
- Choć przywitaj się z Kevin'em
Natychmiast przybiegła:
- Cześć Kevin - powiedziała milutkim głosem
- Hey - odpowiedział - Co u Ciebie?
- Dobrze, a u Ciebie?
- Bywało lepiej
- Okey, dobra starczy tego młoda, choć do mnie Kevin
- Spoko
Poszliśmy do mojego pokoju.
- Mam wrażenie, że podobam się Sav'ie
- Dobrze myślisz, od dawna tak jest
-Oj, chyba powinna wiedzieć, że wolę chłopców
- Zamierzasz jej powiedzieć?
- Lepiej to zrobić, niż żeby robiła sobie nadzieję
- Masz rację, pójdę po nią.
Wyszedłem z pokoju i zapukałem do drzwi Sav'y
-Proszę - powiedziała
- Wiesz, Kevin chce z Tobą pogadać
- Już idę
Poszliśmy do mnie:
- Zostawić Was samych? - spytałem
- Nie, zostań - powiedział Kevin
- Sav, Twój brat to mój najlepszy przyjaciel, wiesz o tym - powiedział trzymając moją siostrę za rękę - No i jemu już mówiłem, więc uznałem, że też powinnaś wiedzieć, bo jesteś moją dobrą koleżanką. Wolę chłopców.
- C-co proszę? - spytała z zaskoczeniem.
- Jestem gejem.
Przez chwilę było cicho. Siostra wybiegła z mojego pokoju z płaczem.
- Pójdę do niej - powiedziałem
-Nie, ja to zrobię - powiedział Kevin
- No dobrze.
Wyszedł. Zostałem w swoim pokoju.
                  (Heh, Sav, da sobie radę. Jest silna. Poradzi sobie).

2 komentarze:

  1. Za dużo dialogu i za mało opisu. Musisz trochę popracować nad przejrzystością. Było dla mnie bardzo ciężko przeczytać ten rozdział. Tło i kolor tekstu prawie się zlewają i są zdecydowanie za małe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi, ale ostatnio nie mam weny do pisania i właśnie wychodzi mi takie byle co X.X postaram się poprwić :)

    OdpowiedzUsuń