expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 28 czerwca 2014

Cóż mogę powiedzieć, brak weny mnie męczy od bardzo dawna i ta choroba w tym momencie szczytuje, a dodatkowo mam w główce ciągle jeden utwór- Hatsune Miku "Love is war". Teraz trochę się dzieje i to w bardzo szybkim tempie. Czemu to piszę? Bo mogę. W poniedziałek (tj. 30.06) opuszczam swoje miasto na niespełna dwa tygodnie, jadę na obóz do Poronina. Czy coś tam napiszę? Zobaczymy. Teraz tylko skupiam się na tym, aby podnieść się z ruin i odbudować, co jest trudne, kiedy ktoś ciągle porusza ten sam temat, doskonale wiedząc, że nie chcę o tym rozmawiać, ale mnie kurde głosu podnieść nie wolno. Eh, w czasie obozu i po nim troszkę, będę myśleć co dalej będzie z blogiem, gdyż teraz ewidentnie nie mam do tego głowy, a następnie przystąpię do działania. Nie wykluczam usuniecia go.

Dziękuję za uwagę. Życzę wspaniałych wakacji. Have fun. Pozdrowienia, hugi etc.
Pandzioch

wtorek, 3 czerwca 2014

???

Nowy wiersz... Im nowszy to gorszy X.X już nie to samo... dawno żadnej piosenki nie było... a to wrzucę dziś :P
Jakiś pomysł na tytuł?? O.o