expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 23 lutego 2013

Dwa światy- ''Kraina snów''

Oto rozdział 1. ,,Dwóch światów'', nosi on tytuł: ,,Kraina snów''.
Jeśli chcecie poznać krótką wersję całej książki jest na blogu streszczenie.

,,Kraina snów''

                   Dzisiejsza noc zapowiadała się spokojnie. Szybko wzięłam prysznic, umyłam zęby i położyłam się spać.
                   Po kilku minutach obudziły mnie szumy i dziwne dźwięki. Nagle usłyszałam wołanie:

- Obudź się, wstawaj!
Rozejrzałam się w obie strony, lecz nikogo nie widziałam. Odwróciłam się i próbowałam zasnąć. Ponownie usłyszałam wołanie. Tym razem wystraszyłam się i schowałam pod kołdrę. Wyjrzałam na chwilkę, ujrzałam postać wychodzącą z dużego, jasnego światła. Postać lśniła, błyszczała i kształtem przypominała kobietę. Gdy światło zniknęło osoby nie było widać. Wyszłam spod kołdry, usiadłam i rozmyślałam o niezwykłym widoku. Usłyszałam kobiecy, nieznajomy głos. Postanowiłam przejść się po pokoju i odszukać nieznaną istotę. Jednak gdy tylko wstałam natychmiast otworzyły się wrota do innego świata. Bez zastanowienia weszłam w tajemnicze drzwi. Pierwsze co zobaczyłam to obcą postać i przepiękny krajobraz. Nieznajoma powiedziała do mnie:
-Witaj! Jesteś w miejscu zwanym Krainą Snów. Jest to jedna z ośmiu planet w Wymiarze Snów, do którego weszłaś przez te drzwi. Przyprowadziłam Cię tu, Liz, takie otrzymałam zadanie.
- Kim jesteś?- spytałam
- Na imię mi Reven( czyt. Rejwen), zostałyśmy wybrane. Ja by Ci pokazać mój świat, a Ty byś go poznała.- odpowiedziała
- Wybrane? Przez kogo?- zapytałam
- Przez los, tak nam było pisane- powiedziała
-Zatem prowadź- dodałam.
Reven oprowadziła mnie po stolicy Krainy Snów- Xenix(czyt. Kseniks ), pokazała mi muzeum, spotkałyśmy tam Jima(czyt. Dżima)- przyjaciela Reven, obserwatorium, tam oglądałam 3 księżyce tej planety, bibliotekę, gdzie ujrzałam dziwną księgę z czerwonym smokiem na okładce. Od razu polubiłam ją, wydaje się być przyjacielska i godna zaufania, a nawet gotowa do poświęceń, jeśli jej na czymś lub kimś zależy. Ona jest dla mnie wzorem, zachowuje się jak dorosła, mimo że mamy po 13 lat.
            Gdy na Ziemi nadszedł ranek, wyszło słońce, ptaki już ćwierkały pożegnałam się z Reven i wróciłam do domu. Spojrzałam na zegarek. Przyszykowałam się do szkoły i wyszłam.



Może i te opowiadanie oraz następne są banalne i krótkie, myślę, że są dobre. Jeśli chodzi o zakończenie, opowiadania są tylko i wyłącznie o przygodach Liz w Wymiarze Snów. Pisane są w 1 osobie, gdyż tak to najlepiej wygląda. Nazwy, imiona itd. wymyśliłam razem z ich pisownią, wątpię żeby były jakieś problemy z odczytaniem niektórych słów, ale te najtrudniejsze napisałam w nawiasach np; Xenix(czytaj*. Kseniks). No cóż dziękuję za przeczytanie i liczę na szczere komentarze, bo może wprowadzę jeszcze jakieś poprawki jak poprzednio w streszczeniu. Dziękuję.

2 komentarze:

  1. Fajne opowiadanie. Czekam na więcej i mam nadzieję, że będą ukazywały się przynajmniej raz na tydzień!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah, no cóż, nie zawsze będę miała taką możliwość, gdyż różne mam sytuacje w życiu, heh, cieszę się, że Ci się podoba, ale tak jak napisałam wyżej, nie zawsze będę miała taką możliwość, postaram się w miarę jak najczęściej, ale niczego też nie obiecuję. :>

    OdpowiedzUsuń